Prawda o powiecie – list starosty grójeckiego do mieszkańców Ziemi Grójeckiej

scislowski2

Szanowni Państwo,

Pojawiające się ostatnio artykuły w „Naszych Czasach” stawiające w złym świetle cały Zarząd Powiatu Grójeckiego zmuszają mnie do zajęcia stanowiska. Dziwi mnie fakt, że autorem wielu z nich jest Maciej Dobrzyński, który do 11 maja br. jako wicestarosta był osobą współodpowiedzialną za funkcjonowanie Starostwa. Zgodnie z zakresem obowiązków to on właśnie odpowiadał za służbę zdrowia, drogi oraz budowę Centrum Edukacyjno-Muzealnego (CEM) w Warce. Wcześniej przez dwie kadencje był radnym powiatowym i również ponosi istotną odpowiedzialność za zaistniały stan rzeczy. Do aktywności pana Dobrzyńskiego wrócę w dalszej części artykułu, natomiast na początek podam kilka faktów.

Zrujnowany budżet po przednikach

Prawo i Sprawiedliwość odziedziczyło po poprzednich władzach zrujnowany budżet – 40 mln zobowiązań, zadłużone szpitale: grójecki – ponad 14,5 mln zobowiązań, nowomiejski – ponad 11 mln zobowiązań, a także niedoinwestowaną i źle zorganizowaną oświatę oraz niedokończoną inwestycję pod nazwą Centrum Edukacyjno-Muzealne w Warce, sztandarowe dzieło rewitalizowane i rozbudowywane od siedmiu lat. W jakim stanie znajdują się drogi powiatowe? Nie muszę przedstawiać. Wszyscy dobrze wiemy. Podam tylko przykład: przez cztery lata zbierano się do remontu drogi powiatowej Kozietuły – Goszczyn, który udało się z trudem zakończyć w 2014 r. W pozostawionym do realizacji projekcie budżetu na 2015 r. przy planowanych dochodach i wydatkach na poziomie ok. 85 mln zł przewidziano na zadania inwestycyjne kwotę 1 175 000 zł. Podam słownie: jeden milion sto siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych. Znalazły się pieniądze jedynie na remonty czterech odcinków dróg:

– przebudowa drogi powiatowej nr 1675W Wola Chynowska – Konary – Podgórzyce – Warka: 550 000 zł, tzw. schetynówka,

– modernizacja drogi powiatowej nr 1656W Grójec – Miedzechów, w tym projekt budowy chodnika: 210 000 zł,

– modernizacja drogi powiatowej nr 1694W Nowe Miasto – Ulów: 225 000 zł,

– modernizacja drogi powiatowej nr 1663W Zbrosza Duża – Wierzchowina: 50 000 zł.

Musicie Państwo przyznać, że 1 175 000 zł to imponująca kwota jak na powiat posiadający sieć ponad 600 km dróg. Poza tym znalazło się jeszcze 140 000 zł na zakup samochodu przystosowanego do przewozu osób niepełnosprawnych. Natomiast źle przygotowana i ciągnąca się latami inwestycja CEM miała kosztować powiat w 2015 r. 3 mln zł. Jak się okazało w lipcu br., do całkowitego rozliczenia inwestycji zabrakło 640 000 zł. Ponadto roboty dodatkowe tuż przed zakończeniem inwestycji to 250 000 zł. Muszę tu dla porównania dodać, że na utrzymanie własnej spółki, Powiatowego Centrum Medycznego w Grójcu, nie przewidziano ani złotówki. Zaplanowane, a niezrealizowane w 2014 r. wydatki przesuwano na rok następny. Jako starosta 2 stycznia 2015 r. musiałem zapłacić niezrealizowane wydatki w wysokości 323 000 zł w SP ZOZ w Nowym Mieście n. Pilicą oraz 770 000 zł w CEM w Warce już z nowego budżetu.

Działania CBA i Policji

Na koniec roku 2014 brakowało pieniędzy nawet na płace dla pracowników Starostwa. Stan zobowiązań z tytułu kredytów, pożyczek oraz emisji obligacji komunalnych powiatu grójeckiego przedstawiał się następująco:

1. obligacje komunalne – 36 650 000 zł (trzydzieści sześć milionów sześć set pięćdziesiąt tysięcy zł),

2. pożyczki w WFOŚiGW – 836 977 zł (osiemset trzydzieści siedem tysięcy zł),

3. kredyt bankowy – 2 556 488 zł (dwa miliony pięćset pięćdziesiąt tysięcy zł).

Zobowiązania ogółem stanowiły łącznie 40 043 465 zł. Ponad 40 milionów złotych długu!!!

Szanowni Państwo, należy do tego dodać, że zobowiązania PCM w Grójcu to ponad 14,5 mln zł, SP ZOZ w Nowym Mieście n. Pilicą – ponad 11 mln zł, konieczność dołożenia do subwencji oświatowej – ponad 1,5 mln zł. Spłata samego zadłużenia powiatu zaplanowana jest do 2027 r.

W czerwcu br. w wyniku przeprowadzonej kontroli w Starostwie okazało się, że grozi nam konieczność zwrotu źle naliczonej subwencji oświatowej za lata ubiegłe w wysokości 1 200 000 zł. Są to dane dostępne w Starostwie. Jedno jest pewne: instytucje kontrolne (CBA, Policja) prowadzą działania operacyjne w Starostwie i innych jednostkach organizacyjnych. Przed dokonaniem ustaleń nie mogę podejmować ważnych dla Starostwa decyzji i udzielać informacji. Czy ci, którzy w takim stanie pozostawili Powiat, mają prawo podnosić głos i oskarżać nowy Zarząd, który od samego początku musi rozwiązywać problemy finansowe, nie mając żadnych możliwości pozyskania środków ani wsparcia ze strony winnych takiego stanu rzeczy? Na szczególne napiętnowanie zasługuje postawa byłego koalicjanta Macieja Dobrzyńskiego, który przez 6 miesięcy mógł się włączyć w naprawę Powiatu.

Trudny koalicjant

Niestety, jego działania przyniosły więcej zła niż pożytku. Tendencyjne artykuły krytykujące działania kolegów z Zarządu siały niepokój zarówno w Starostwie, jak i w podległych jednostkach. Pragnę tylko przypomnieć, że jako nadzorujący drogi, służbę zdrowia i CEM w Warce po okresie eksperymentów pozostawił chaos i odszedł. Na szczęście nie potrafił przekonać pozostałych członków Zarządu Powiatu do swoich ryzykownych pomysłów. Żeby nie być gołosłownym, jedną z pierwszych decyzji, które podjął, było podpisanie z kancelarią adwokacką dwóch umów na kwotę 7 200 zł każda na świadczenie usług prawnych w toczących się postępowaniach związanych z CEM w Warce. Cała dokumentacja w sprawach była przygotowana przez radcę prawnego i złożona w sądzie. Do dzisiejszego dnia sprawy nie zostały zakończone. Następnym uzasadnionym, w jego mniemaniu, działaniem było zgłoszenie się do udziału w kursie dla kandydatów na członków rad nadzorczych. Koszt szkolenia wraz z egzaminem to ok. 4 000 zł. Ja ograniczałem pracownikom dodatki specjalne, a wicestarosta szastał pieniędzmi. Dobrzyński wiele uwagi poświęca trudnej sytuacji w służbie zdrowia. Jedynym jego pomysłem było oddelegowanie członka rady nadzorczej do pełnienia funkcji prezesa za 18 000 zł miesięcznie. Zarząd miał nieco inną koncepcję. Dziś mamy wybranego prezesa, szczegółowy program naprawczy oraz spokój w szpitalu. Przypomnę tylko, że Dobrzyński, będąc wicestarostą, ani razu nie był w grójeckim szpitalu, nie rozmawiał ani z lekarzami, ani z pielęgniarkami. Nie lamentował w 2014 r., gdy strata PCM przekraczała 2 mln zł. Wtedy nie pisał komunikatów do Starosty. Nie przeszkadzało mu to w podpisaniu w 2013 r. umowy na prowadzenie Podstacji Ratownictwa Medycznego czy umowy na naprawy za znaczne kwoty karetek pogotowia. Nie są to jedyne przykłady gospodarskiego podejścia Dobrzyńskiego do naprawy Powiatu. Przypominam, że Radny jako członek zarządu i wicestarosta miał obowiązek zawieszenia działalności gospodarczej. Tego obowiązku mimo wielokrotnych napomnień z mojej strony nie dopełnił w ustawowym terminie.

Prasowe ataki

Jak zatem odebrać treści w artykułach: „Zarząd Powiatu rozpatruje możliwość oddania PCM w Grójcu operatorowi zewnętrznemu”, „Nawet dobry szyld nie może usprawiedliwić złego zarządzania”, „Zatoczka niezgody”, „Poszli po rozum do głowy” oraz wiele innych, niezgodnych z prawdą artykułów propagandowych świadczących o braku pomysłu na funkcjonowanie Starostwa. Buńczuczne wypowiedzi Dobrzyńskiego o poczuciu misji, programach naprawczych, trosce o dobro Powiatu są śmieszne w zetknięciu z faktami. Pragnę w tym miejscu oświadczyć, że ani ja, ani żaden z członków Zarządu nigdy nie stawiał wniosku o wprowadzenie do PCM operatora zewnętrznego. Zawsze deklarowaliśmy obronę tej placówki. Uważamy, że istnieje możliwość uporządkowania sytuacji w szpitalu. Świadczą o tym działania podejmowane przez Zarząd. Natomiast Dobrzyński jasno określił swoje stanowisko: tylko operator zewnętrzny. Myślę, że jedynym celem tego człowieka inspirowanego przez niektórych uczonych samorządowców jest osiągnięcie władzy w Starostwie.

Pierwszy raz na sesji i od razu krytykuje 

Dziś wykorzystuje do tego młodego radnego, który po wielomiesięcznej nieobecności w Polsce pierwszy raz pojawił się na sesji, oraz niektórych radnych odpowiedzialnych za zaistniały stan rzeczy. Krytyka Zarządu uskuteczniana przez rozgoryczonego radnego nie ma w sobie obiektywizmu. Mimo bardzo trudnej sytuacji finansowej, o której wspomniałem na wstępie, udało się ograniczyć niektóre wydatki, ograniczono zatrudnienie, udało się zwiększyć dochody w Starostwie.

Działania naprawcze

Dzięki zaangażowaniu wszystkich członków Zarządu udało się zwiększyć środki na zadania inwestycyjne, zwłaszcza na drogach powiatowych. Rozpoczęto reorganizację w oświacie. Udało się porozumieć z władzami Nowego Miasta n. Pilicą w sprawie przejęcia przez samorząd prowadzenia Liceum Ogólnokształcącego. Prowadzimy działania zmierzające do rozwiązania problemu funkcjonowania dwóch liceów ogólnokształcących w Warce. Mam nadzieję, że działania naprawcze dadzą wymierne efekty w budżecie na 2016 rok. Szanowni Państwo, przepraszam za te mocne słowa, ale taka jest prawda. Oczywiście nie wszyscy ponoszą jednakową odpowiedzialność za taki stan Starostwa. Zawsze zależało mi na uczciwym stawianiu sprawy.

Zaproszenie do współpracy

Nie mogę pozwolić na to, żeby osoby mające problemy z prawem oskarżały innych. Może to próba odwrócenia uwagi od własnych problemów? Celem mojego działania, jak również Zarządu Powiatu jest dobro Powiatu i sprawiedliwy podział środków. Cieszymy się bardzo, że możemy liczyć na poparcie klubu Prawo i Sprawiedliwość. Mam nadzieję, że nasze przejrzyste działania przekonają również innych radnych, których niezależnie od poglądów zapraszam do współpracy. W samorządzie głównym celem działania jest rozwiązywanie problemów mieszkańców. Wszyscy bez wyjątku, łącznie z Maciejem Dobrzyńskim, zobowiązaliśmy się do tego wyborcom.

Marek Ścisłowski, Starosta Powiatu Grójeckiego

Na tragiczną sytuację w powiecie wskazywał już od grudnia ub.r. w swoich interpelacjach radny Piotr Bączek, zobacz m.in.:

http://prawawarka.pl/powiat-po-koalicji-po-psl-zadluzenie-na-ponad-40-milionow/

http://prawawarka.pl/cba-kontrolowalo-starostwo-milczalo/

http://prawawarka.pl/wydano-ponad-41-milionow-zl-na-drogi-czy-na-dziury/

http://prawawarka.pl/tajmnica-dlugu-na-co-wydano-40-mln-zlotych/