Dlaczego zrezygnowałem z komisji rewizyjnej?

24 marca br. zostałem wybrany na przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu Grójeckiego. Dwa tygodnie później zrezygnowałem z członkostwa w tej komisji – informację tę, jako pierwsze podały „Nowe Dni” (nr 4/2015) i portal grojeckie24.pl. Wiele osób zadaje pytania, dlaczego tak postąpiłem?

Dlatego chciałbym w skrócie wyjaśnić motywy swojej decyzji. Ustawa o samorządzie powiatowym z dnia 5 czerwca 1998 r. precyzyjnie określa warunki powołania organu kontrolnego, jakim jest komisja rewizyjna. Mianowicie art. 16 ust. 2 stanowi: „W skład komisji rewizyjnej wchodzą radni w tym przedstawiciele wszystkich klubów”. Czyli bezwzględnym warunkiem zgodności z ustawą powołania tej komisji jest udział w niej radnych ze wszystkich klubów.

Na naszym grójeckim przykładzie oznacza to, że w skład powiatowej komisji rewizyjnej muszą wejść radni z trzech klubów – Prawo i Sprawiedliwość, Nasze Czasy oraz Powiat Sprawny i Przyjazny (czyli PSL). Burzliwa dyskusja na posiedzeniu Rady Powiatu w dniu 24 marca br. doprowadziła do sytuacji, że klub Powiat Sprawny i Przyjazny nie delegował swojego przedstawiciela do komisji. Radni tego klubu dążyli do uzyskania dwóch radnych w komisji rewizyjnej, zaś władze koalicji PiS-Nasze Czasy proponowały opozycji jedno miejsce. W konsekwencji powołano komisję rewizyjną bez przedstawiciela klubu PSP. I co wtedy, czy taka uchwała jest prawomocna? Czy takie rozwiązanie nie stwarza nowych zagrożeń?
Na wszelki wypadek postanowiłem jednak sprawdzić praktykę sądów administracyjnych w takich przypadkach. Orzecznictwo Wojewódzkich Sądów Administracyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego jest w tym zakresie bardzo bogate.

Okazuje się, że w większości takich sprawach organy nadzorcze, a następnie sądy administracyjne uznawały za bezprawne uchwały samorządów powołujące komisje rewizyjne bez przedstawicieli wszystkich klubów. Przykładem takiej wykładni jest wyrok NSA z 10 stycznia 2012 r. (sygnatura akt II OSK 2351/11) w sprawie sprawy ze skargi kasacyjnej Rady Gminy Sosnowica od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Aby nie było już żadnych wątpliwości, przytoczę fragment uzasadnienia tego wyroku NSA:
„Nie jest zatem dopuszczalne wybranie składu komisji rewizyjnej w którym pominięty zostałby przedstawiciel chociażby jednego z klubów. Rada gminy nie jest przy tym związana kandydaturą przedstawiona przez klub. Jeżeli jednak na danej sesji rady nie można podjąć uchwały w sprawie wyboru członków komisji rewizyjnej, próbę wyboru należy ponowić na kolejnej sesji, zaś organy gminy oraz kluby radnych winny dążyć do wypracowania konsensusu w sprawie wyboru konkretnego kandydata. W przeciwnym razie brak obligatoryjnego wewnętrznego organu gminy może doprowadzić do zainicjowania procedury ustanowienia zarządu komisarycznego w trybie art. 97 ustawy o samorządzie gminnym (podobnie wyrok WSA w Białymstoku z 23 sierpnia 2007 r., sygn. akt II SA/BK 461/07)” – uzasadniał NSA.

Również inny wyrok NSA z 14 grudnia 2011 r. (w sprawie o sygnaturze akt II OSK 2069/11) jednoznacznie wskazywał na możliwość powołania zarządu komisarycznego w przypadku braku prób powołania reprezentatywnej komisji rewizyjnej: „…nie jest dopuszczalne wybranie składu komisji rewizyjnej, w którym pominięty zostałby przedstawiciel chociaż jednego z klubów. Rada gminy przy tym związana jest kandydaturą przedstawioną przez klub. Jeżeli jednak na danej sesji rady nie można podjąć uchwały w sprawie wyboru członków komisji rewizyjnej, próbę wyboru należy ponowić na kolejnej sesji, zaś organy oraz kluby radnych winny dążyć do wypracowania konsensusu w sprawie wyboru konkretnego kandydata. W przeciwnym razie brak obligatoryjnego wewnętrznego organu gminy może doprowadzić do zainicjowania procedury ustanowienia zarządu komisarycznego w trybie art. 97 ustawy o samorządzie gminnym” – czytamy w tym uzasadnieniu NSA.

Czyli w praktyce oznacza to, że uchwała grójeckiej Rady Powiatu z 24 marca o powołaniu komisji rewizyjnej złożonej jedynie z radnych PiS i Naszych Czasów była bezprawna i zostałaby po kilku miesiącach uchylona przez NSA, zaś Rada Powiatu mogła być rozwiązana w majestacie prawa.
Dlatego jeszcze raz należy podkreślić, wspomniane wyroki NSA powodują, że Rada Powiatu musi dochować staranności w powołaniu komisji rewizyjnej, jej skład musi uwzględniać przedstawicieli wszystkich klubów. Jeżeli wyboru komisji nie można dokonać się za pierwszym głosowaniem, należy ponowić taką próbę na kolejnych sesjach. Rada Powiatu nie próbując przeprowadzić takiej próby automatycznie łamie ustawę o samorządzie powiatowym, co skutkuje rozwiązaniem samorządu powiatowego i ustanowieniem przez organ nadrzędny zarządu komisarycznego.

Oczywiście próby wyboru składu komisji rewizyjnej nie mogą trwać bez końca, bo może to sparaliżować pracę samorządu. Orzecznictwo NSA również uwzględnia sytuacje, kiedy opozycja celowo się uchyla od wejścia w skład komisji rewizyjnej, aby doprowadzić do rozwiązania Rady Powiatu. Dlatego wyroki NSA z drugiej strony piętnują patologiczne sytuacje takiego paraliżu przez opozycję i jeżeli w kolejnych próbach opozycja celowo nie deleguje swojego przedstawiciela, to można już powołać komisję rewizyjną bez niego.

Dlatego moja decyzja o ustąpieniu z komisji rewizyjnej nie była jakimś pieniactwem, co niektóre bliskie osoby zarzucały mi, ale umożliwieniem ponownego wyboru składu tej komisji, która musi już uwzględnić w jej składzie radnych wszystkich klubów. W przeciwnym razie po kilkumiesięcznych rozprawach w sądach administracyjnych Rada Powiatu Grójeckiego zostałaby rozwiązana. Taką też argumentację przedstawiłem na posiedzeniu komisji rewizyjnej w dniu 7 kwietnia br. Jak do tej pory byłem jedyną osobą, która publicznie zwróciła uwagę na taką ewentualność, choć przyznaję, że dopiero po głosowaniu. Jednak warto, aby o takim możliwym scenariuszu, który byłby zimnym prysznicem, dowiedziały się także inne osoby, bo lepiej być mądrym przed szkodą.

PIOTR BĄCZEK
Radny Rady Powiatu Grójeckiego
Wiceprzewodniczący klubu radnych PiS

artykuł opublikowany:  http://www.grojeckie24.pl/node/568